Smogowi Jaworze mówi nie!

winter

Ostatnie dni wypełnione były alarmowymi doniesieniami o warunkach atmosferycznych panujących w całym kraju, które poruszyły chyba każdego z nas. To była bardzo zła wiadomość. Niemniej odnalazłem w niej i zarazem pewną odrobinę dobra… To znaczy po raz pierwszy przez Polskę przetoczyła się nomen omen bardzo dobra i niezwykle ważna dyskusja o stanie naszego powietrza, którego kondycja szczególnie w okresie zimowym ulega drastycznej degeneracji. Jest to o tyle ważne, że na szali stoi tu z jednej strony nasze zdrowie, a z drugiej stan środowiska naturalnego. To wszystko, bez wątpienia, wpłynęło definitywnie nie tylko na nasze sumienie, ale i świadomość każdego z nas.

Podkreślić należy jednak, że problem smogu ma wymiar nie tyle lokalny, co dotyczy wzdłuż i wszerz całej Polski. Czystość powietrza, którym wszyscy oddychamy, jest dla mnie osobiście i pewnie dla każdego z nas rzeczą niezwykle ważną. Niestety jego jakość w okresie grzewczym ulega znacznemu obniżeniu, co spowodowane jest w pierwszym rzędzie wykorzystywaniem do ogrzewania mieszkań i budynków przede wszystkim ogólnodostępnych paliw wysokoemisyjnych (np. mułu, flotu, miału), a czasem nawet i najzwyklejszych odpadów, czyli mówiąc po naszemu – po prostu śmieci. Te karygodne postawy (choć poniekąd staram się zrozumieć, że niektórzy najzwyczajniej w świecie nie mają innego wyjścia z powodów finansowych) sprawiają, że nie tylko przyczyniamy się do notorycznego psucia jakości powietrza, ale i pogarszania zdrowia nas samych i naszych najbliższych – rodziny, przyjaciół czy sąsiadów.

Co z tym zatem począć? Przede wszystkim należy odważyć się wreszcie na ogólnokrajowe i regionalne rozwiązania ustawowe i systemowe. Sam żywię zresztą nadzieję, że już wkrótce rząd i samorząd województwa coś w tej sprawie zrobią. Na dziś dzień nam samorządowcom na szczeblu gminy pozostaje apelować do mieszkańców i szukać rozwiązań „zastępczych” – na systemowe żadnej gminy w Polsce po prostu nie stać! Niestety nie dysponujemy w tym zakresie odpowiednim wachlarzem narzędzi, a tym bardziej środków prawnych czy finansowych na działania o charakterze kompleksowym – a jak widać, metoda małych kroków nic tutaj nie daje.

W tym miejscu kilka faktów:

  • zgodnie z prawem władze gminy nie mają możliwości wprowadzenia zakazu opalania określonym rodzajem paliwa (np. mułem, flotem, miałem) – taką możliwość ma tylko sejmik województwa;
  • w chwili obecnej władze samorządu wojewódzkiego konsultują projekt uchwały w sprawie wprowadzenia na obszarze województwa śląskiego ograniczeń w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw (ma ona wejść w życie od września 2017r.) – pobierz tutaj;
  • w uchwale tej przewidziano m.in. zakaz stosowania:
    • węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych węglopochodnych,
    • mułów i flotokoncentratów węglowych oraz paliw produkowanych z ich wykorzystaniem,
    • niektórych paliw stałych produkowanych z węgla kamiennego,
    • drewna, którego wilgotność w stanie roboczym przekracza 20%;
  • nie można jednak zakazać mieszkańcom opalania węglem lub drewnem – uchwała wojewódzka ma na celu wprowadzić tylko tzw. „cywilizowane spalanie”;
  • uchwała zawiera tzw. przepisy przejściowe – i tak np. użytkownicy najstarszych „kopciuchów” (starszych niż dziesięcioletnich) będą musieli je wymienić do końca 2021r.

Program, o którym mowa wyżej, będzie konsultowany w dniu 9 lutego 2017r. o godz. 10:00 w sali audytoryjnej Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Ja na tym spotkaniu z całym prawdopodobieństwem będę. Na konsultacje te zapraszam i wszystkich Państwa!

Ale nie sposób nadal siedzieć z założonymi rękoma… Szczególnie jeśli chodzi o Jaworze. Nie jest zresztą tajemnicą, że nasza gmina szczyci się w naszym regionie nie tylko wspaniałymi tradycjami uzdrowiskowymi, ale i potencjałem, który może zostać spożytkowany na rzecz powrotu do tej chlubnej przeszłości. Sam wielokrotnie podkreślałem, że jest to kluczem do rozwoju Jaworza.

Gmina Jaworze już w latach 2007-2009 realizowała zadanie polegające na uruchomieniu dla mieszkańców możliwości dofinansowania wymiany kotła c.o. Wówczas planowaliśmy wymianę blisko 200 kotłów – niestety z różnych przyczyn z programu skorzystało niespełna 100 gospodarstw domowych, a gmina musiała nie tylko zwrócić dofinansowanie, ale nie mogła skorzystać z preferencyjnego umorzenia zaciągniętej w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Ale to nas nie zniechęca… Już w 2015 roku Rada Gminy Jaworze przyjęła „Plan Gospodarki Niskoemisyjnej dla Gminy Jaworze” (jego opracowanie było możliwe w oparciu o pozyskaną dotację z funduszy unijnych). Możecie się Państwo zapoznać z nim tutajAktualny „Plan Gospodarki Niskoemisyjnej dla Gminy Jaworze” uchwalony w marcu 2016 znajdziecie Państwo z kolei pod tym linkiem.

Jeszcze w tym roku planuję podjąć następujące działania:

  • zaproponować Radzie Gminy zakup (lub wynajem) mobilnej stacji do pomiaru powietrza,
  • uruchomić system informowania o normach zanieczyszczeń powietrza, który będzie dostępny dla każdego mieszkańca,
  • ruszyć z kampanią informacyjną dotyczącą „czystego” ogrzewania w kotłach węglowych – w tym w „Echu Jaworza”,
  • uruchomić od przyszłego roku program wymiany kotłów węglowych itp. na kotły gazowe w ramach funduszy unijnych oraz (lub) środków własnych gminy Jaworze.

Życzyłbym sobie, aby powyższe działania realizować przy jak najszerszym wykorzystaniu funduszy unijnych oraz krajowych. Czy tak się stanie? Sam nie wiem – wszystko zależy od kondycji budżetu gminy oraz możliwości pozyskania dofinansowania zewnętrznego.

Problem niskiej emisji i kampania antysmogowa to ważna sprawa. To kluczowa inwestycja w zdrowie jaworzan oraz milowy krok w stronę Jaworza-Zdroju. Bez podjęcia proponowanych działań (również samodzielnie w ramach środków własnych) nigdy efektywnie nie poradzimy sobie z zanieczyszczeniem powietrza w naszej gminie. Chyba najwyższa pora powiedzieć dość temu zjawisku.

Niska emisja i powodowany nią smog to poważna sprawa, której przyglądamy się z wielką uwagą. Szkoda, że na własną rękę nie możemy zrobić zbyt wiele… I pewnie tylko podniosłem Państwu tym tematem ciśnienie, ale zwykła uczciwość nie pozwala mi obiecać niczego więcej. Może coś się niebawem zmieni, a władze centralne i regionalne podejdą do tematu z całą należną mu powagą…

Tego życzę nam wszystkim, gdyż zasługujemy, by być zdrowymi i żyć w czystym Jaworzu!

podpis

fot. Adam Mendrek

6 uwag do wpisu “Smogowi Jaworze mówi nie!

  1. Jestem za … ale … gdy w 2007 r. wymieniłem piec na opalany tylko ekogroszkiem to cena tego węgla kształtowała się w granicach ok 60% zwykłego węgla, a teraz 700 – 800 zł za tonę to spory wydatek. Uważam, że najlepszą zachętą do wymiany pieca CO na ekologiczny byłoby zapewnienie co najmniej na 8 -10 lat takiej cenny ekogroszku czy też innego ekologicznego opału (gazu) na który mogliby sobie pozwolić wszyscy mieszkańcy – nie tylko Ci o wyższych dochodach. Dopłata do wymiany pieca CO to jednorazowy wydatek, ale wiadomo, że gdy co roku trzeba przeznaczyć kilka tysięcy na zakup opału to czy mniej zamożnych mieszkańców, mających stare nieocieplone domy będzie na to stać ? Kto im pomoże i jak ?

  2. Ładnie to brzmi ale jak mowa w tekście pierwsze zmiany przepisów mają wejść w życie od Września 2017r. Kto będzie te przepisy egzekwował? Kto będzie sprawdzał czym ludzie palą w domach?
    Co z obecną sytuacją? Prawda jest taka, że ja jako osoba biegająca nie jestem w stanie wyjść na trening. Jak już się zmuszę i zaryzykuję własne zdrowie to praktycznie na każdej ulicy Jaworza jest jakiś kopciuch. Na razie najgorsze doświadczenia miałem na ul. Smrekowej… Siedząc w domu nie da się otworzyć okna bo od razu czuć spaliny…
    Fajnie mieć stację pomiarową w gminie ale według mnie mija się to z celem ponieważ w Bielsku są 2 (WIOŚu i prywatna). Zresztą przyjmując europejskie normy jakości powietrza nie powinniśmy wychodzić z domu w ogóle przez większość czasu…
    Czekam na organizację działań już teraz. Może ulotki informacyjne jak palić w piecu?

  3. Mnie bardzo martwi dym idący z kominów bloków w stronę Goruszki… szkoła znajduje się na takim poziomie, że w „smogowe dni” dosłownie kąpie się w wyziewach. A w jesienne czy wiosenne dni dym spowija bawiących się na placu zabaw uczniów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s